kuczowic.eu

DROGAMI I ŚCIEŻKAMI AUSTRII

Warownie Doliny Wachau

Pomiędzy miastami Melk i Krems w Dolnej Austrii Dunaj wcina się w pasmo niewysokich wzgórz tworząc malownicze zakola. Rzeka jest tu już szeroka i była zawsze wykorzystywana do transportu wodnego nawet dużymi jednostkami. Strategiczne znaczenie tej drogi wodnej tworzyło potrzebę jej nadzorowania i ochrony. Nic dziwnego, że na okolicznych wzgórzach powstały w średniowieczu warownie pełniące również te funkcje. Budowano jest w miejscach trudno dostępnych, z których jednak był dobry widok na rzekę. Do dziś zachowały się ruiny trzech średniowiecznych warowni Doliny Wachau - wszystkie malownicze i o interesującej historii.

Aggstein

Na szczycie stromego wzgórza na prawym brzegu Dunaju, 300 m ponad rzeką zbudowano zamek Aggstein. Z Melk jest tu 15 km drogą biegnącą brzegiem Dunaju. Samochód można zostawić na parkingu pod wzgórzem, skąd mamy 2,2 km wspinaczki (prawie 300 m w pionie). Można też dojechać wąską drogą pod samą bramę zamku, gdzie znajduje się niewielki parking. Pamiątki kupimy w pawilonie, na który natrafimy wychodząc z zamku. Wstęp na zamek jest płatny.


Ruiny są częściowo zrekonstruowane, natomiast nie ma tu żadnej ekspozycji, poza kilkoma figurami ukrytymi w zaułkach murów. Wędrujemy marnie oznakowaną trasą prowadzącą stromymi schodami po zakamarkach zamku. Z murów zamku rozciągają się malownicze widoki na płynący dużo niżej Dunaj. Z dużym prawdopodobieństwem zobaczymy statki płynące rzeką. W północnej części ruin natrafiamy na stosunkowo dobrze zachowaną kaplicę zamkową. Pośrodku warowni znajduje się dziedziniec z ławami dla klientów zamkowego bufetu. Tu można też zajrzeć do odbudowanej tzw. Sali Rycerskiej, gdzie organizowane są zbiorowe imprezy.




Rycerz rabuś

W XV w. właścicielem zamku był baron Jörg Scheck von Wald, zaufany człowiek króla Albrechta II. Uzyskał on od króla przywilej pobierania opłat na Dunaju. Podobno pobieranie opłat z czasem przekształciło się w rabunki statków, przez co baron zyskał miano rycerza-rabusia. Jego nazwisko wymawiano zaś jako "Schreck", czyli "Trwoga". Ponoć miał też zwyczaj wysyłać ludzi za drzwi, za którymi była tylko wąska skalna półka, a pod nią przepaść. Nieszczęśnik, którego w tym miejscu zamknięto mógł od razu skoczyć w dół, albo umrzeć tu z głodu. Półkę tę baron nazywał "Ogrodem Różanym".

Spitz

Mniej więcej w połowie długości doliny Wachau, na lewym brzegu rzeki leży miejscowość Spitz. Nad nią wznosi się niewysokie (ok. 50 m) wzgórze o stoku stromo opadającym ku rzece. Grzbiet wzgórza zajmują ruiny zamku Hinterhaus. Prowadzi do nich wąska droga od północy. Z centrum Spitz trzeba udać się drogą w głąb doliny, by po 800 m przejść przez potok mostkiem prowadzącym do Muzeum Żeglugi Dunajskiej. Stąd prowadzi droga wprost do zamku. Od muzeum pozostaje ok. 10 minut niezbyt stromego podejścia. Wejście do ruin jest bezpłatne.

Hinterhaus

Ruiny zamku są dobrze zachowane. Zamek ma wydłużony kształt, jego budowle rozciągają się wzdłuż grzbietu wzgórza. Zachował się obrys murów obronnych zwieńczonych krenelażem. Wejście do dolnego zamku flankują okrągłe wieże, podobnie jak mury od strony zachodniej. Dominantą górnego zamku jest kwadratowa wieża z maleńkimi oknami. Ruiny są zabezpieczone, wejście na górny zamek ułatwiają schody. Można więc bez problemu penetrować zakamarki zamku. Pomimo położenia niżej od sąsiednich zamków, panorama ze wzgórza zamkowego jest rozległa. Widać stąd duży fragment przełomu Dunaju oraz otaczające Spitz zielone wzgórza pokryte winnicami.

Adelheid straszy

Zamek w Spitz jest równie wiekowy, jak sąsiednie tu opisane warownie. W XIII w. panem na zamku był Henryk Kuenringer, z powodu swojej odwagi zwany Heinrich des Eisermen, czyli Henrykiem Żelaznym. Kiedy zmarła jego żona Adelheid nie wytrzymał długo w żałobie i nim upłynął rok ożenił się ponownie. Nie było to dobrze widziane i kiedy wkrótce Henryk umarł zostało to odebrane jako kara za niegodny postępek. Od tego czasu nocą, w rocznicę śmierci Henryka na murach zamku pojawia się duch Adelheid. W śnieżnobiałych szatach unosi martwą rękę złorzecząc małżonkowi, który nie uszanował jej śmierci. Lepiej więc nie zapuszczać się w ruiny po zapadnięciu zmroku.


Dürnstein

Przełom Dunaju kończy się przy mieście Krems. Kilka kilometrów wcześniej rzeka mija niezwykle malowniczą miejscowość Dürnstein, z barokowym klasztorem i kameralnym Starym Miastem. Wysoko ponad miastem srożą się ruiny zamku. Do ruin można dotrzeć chodnikiem, który odchodzi w górę obok wschodniej bramy miasta (drogowskaz). Do pokonania mamy nieco ponad 100 m w pionie, dość stromą kamienistą ścieżką. Zajmie nam to kwadrans. W upalny dzień wędrówka może być męcząca, ale już po drodze podziwiamy ograniczone panoramy miasteczka i przełomu Dunaju.

Ruiny

Same ruiny nie są imponujące. Zamek nie był nawet w części rekonstruowany, więc pozostały resztki murów obiektów mieszkalnych oraz murów obronnych. Ruiny są bardziej malownicze, kiedy oglądamy je z miasteczka. Warte są jednak odwiedzenia chociażby dla rozległych widoków rozpościerających się z tego miejsca. Widać stąd całe zakole Dunaju, a na południowym wschodzie poteżny klasztor Göttweig. Malowniczo wygląda też z tej perspektywy panorama Dürnstein.

Ryszard Lwie Serce

Późna jesień 1192 r. Król Anglii, Ryszard Lwie Serce wraca statkiem z niezbyt udanej wyprawy krzyżowej. Na Adriatyku statek rozbija się i król zmuszony jest wędrować dalej przez Europę Środkową. Pech chciał, że w czasie wyprawy krzyżowej poróżnił się z panami ziem, które teraz przemierza. Pomimo przebrania templariusza, na przedmieściach Wiednia zostaje złapany przez ludzi Leopolda V, księcia Austrii, niedawnego towarzysza wyprawy krzyżowej. Ten umieszcza Ryszarda w zamku Dürnstein. W czasie pobytu w zamku, Ryszard napisał poemat, w którym użalał się na niewdzięczność towarzyszy. Angielski król nie przebywał tu długo, przekazany cesarzowi Henrykowi VI wykupił się za ogromną kwotę. My natomiast możemy podziwiać te same widoki Dunaju, co sam król Anglii.

Dolna Austria zamki w dolinie Wachau. Aggstein - schody na piętro do kaplicy
Dolna Austria zamki w olinie Wachau. Aggstein - widok z zamku na dolinę Dunaju
Dolna Austria zamki w olinie Wachau. Aggstein - na zamku
Dolna Austria zamki w dolinie Wachau. Zamek Hinterhaus w Spitz - widok z murów
Dolna Austria zamki w dolinie Wachau. Zamek Hinterhaus w Spitz - wejście do wieży
Dolna Austria zamki w dolinie Wachau. Zamek Hinterhaus w Spitz - dziedziniec dolnego zamku
Dolna Austria zamki w olinie Wachau. Zamek Durnstein - zamek i miasto od Dunaju
Dolna Austria zamki w olinie Wachau. Zamek Durnstein - wejście
Dolna Austria zamki w olinie Wachau. Zamek Durnstein - widok z zamku dolnego

Zobacz również

Styria - muzeum Arnolda Schwarzeneggera - opis i opinie

Thal - młodość Terminatora

czytaj więcej...
Dolna Austria (Wachau). Jarmarki adwentowe w dolinie Wachau - opis i opinie

Jarmark adwentowy w Dolinie Wachau

czytaj więcej...
Austria (Burgenland) austriackie morze - opis i opinie

Neusiedlersee - austriackie morze

czytaj więcej...